|
|
Rosjanie będą jeść produkty niskiej jakości.
Od 15 lutego 2010 r. w Rosji zostały zmienione przepisy dotyczące obowiązkowej certyfikacja na produkty żywnościowe. Producenci mówią, że teraz w ich działalności zmniejszy się bariera administracyjna. Obrońcy konsumentów obawiają się, że na rynku pojawi się ogromna liczba produktów złej jakości.
Od poniedziałku, 15 lutego 2010 r., producenci większej części produktów żywnościowych nie są zobowiązani do wyrobienia certyfikatów jakości. Tego dnia nabiera mocy postanowienie rządu Rosji "O zatwierdzeniu jednego wykazu produkcji, podlegającej obowiązkowej certyfikacji GOST-R, i jednego wykazu produkcji, potwierdzającej zgodność na podstawie przyjęcia deklaracji zgodności."
Następujące rodzaje produktów nie potrzebują obowiązkowego certyfikatu: cukier, chleb, wyroby zbożowe, warzywne i rybne konserwy, dżemy, zamrożone warzywa, wina, koniaki, piwo, woda, herbata, sól, mąka, płatki śniadaniowe, mięso, kiełbasy, mięsne półprodukty, owoce, owoce morza. Obowiązkowa certyfikacja została zastąpiona certyfikacją dobrowolną albo deklaracją.
Producent może uzyskać dobrowolny certyfikat albo wystawić deklaracją zgodności i potwierdzić ją w organie certyfikującym.
Według starego porządku producent był zobowiązany zwrócić się do centrum certyfikacji GOST ze swoją produkcją. Tam badali produkt i patrzyli, czy deklaracja producenta zgadza się, czy nie. Tylko po wydaniu certyfikatu producent mógł wypuścić swoją produkcję na rynek.
Dobrze czy źle?
" Możliwe, że na rynek wpłynie niskogatunkowa partia produktów, - założyła Marija Swiridowa z stowarzyszenia obrony praw konsumentów
" Społeczna kontrola". Może wzrosnąć liczba apeli co do niegatunkowej produkcji na jakiś czas. Do tej pory, póki państwo nie zatwierdzi nowego systemu sankcji karnych, bardziej surowych."
W Europie, gdzie nie ma obowiązkowej certyfikacji produktów, istnieją większe kary dla producentów i sprzedawców, rozpowszechniających niegatunkowe towary. W Rosji producent może dostać karę w wysokości 1-2 tysięcy rubli (50,- eur), za to, że towar nie odpowiada wymogom jakościowym.
Konkurentów będzie więcej
Wraz ze zmianą obowiązkowej certyfikacji, u producentów zmniejszy się liczba administracyjnych barier. Certyfikacja wymaga czasu, etatu ludzi, nakładu finansowego Dużej firmie, gdzie asortyment składa się ze stu a czasami i więcej pozycji, na certyfikacje w ciągu roku wydaję się około 100 tyś dolarów.
Uważa się że teraz, kiedy na rynek będzie łatwiej wejść ze swoją produkcją, wzrośnie konkurencja. Będzie to przyczyną, że producenci będą zwiększać jakość. Jednoznacznie, że zniżenie jakości nie nastąpi.
Jako przykład możemy przypomnieć sytuację, kiedy to 5 lat wcześniej w Rosji zmienili obowiązkową certyfikację w sferze gastronomii ( kafejki, restauracje, fast-foody itd.). I konsumenci niczego nie zauważyli. W wielkich miastach znacznie wzrosła konkurencja i jakość usług polepszyła się.
Eksperci odpowiadają na Państwa pytania o GOST: >> Certyfikat biezpieczeństwa pożarowego
>> Certyfikacja GOST-R
|